2Aresztowano rodziców niemowlęcia, którzy złagodzili je na śmierć. Okazało się, że rodzice są wykształceni, zamożni, kochający oseska, a głodzili go za namową uzdrowiciela-szarlatana. Ten zaś umknął, ale jego pacjenci wołają, że kuracjom i gusłom znachora zawdzięczają życie. Jak to możliwe, że magistrowie uwierzyli w bzdury, a pośredni zabójca ma społeczne poparcie – dziwują się media. Dziwi mnie to zdziwienie. Wpierw kuria warszawska sprzedaje bilety na stadiom, gdzie kapłan z egzotycznego kraju będzie uzdrawiał swoimi modłami. Potem Karol Wojtyła zostaje świętym dzięki cudownemu wypędzeniu raka z głowy śniadej pani z Ameryki Południowej. Następnie ta pani objeżdża Polskę i też bodaj uzdrawia, a kardynał Dziwisz rozdaje relikwie o cudownych właściwościach ze zwłok byłego szefa. A potem uzdrowiciela z Nowego Sącza nazywa się szarlatanem i media dziwią się, skąd się bierze wiara w takiego oszusta, który uchodził za cudotwórcę u inteligentów z Unii Europejskiej.