Urban na kolanach

 

Więcej filmików „NIE” na Facebooku oraz YouTubie

Kopanie trupów

Po aferze ze zwłokami Anny Walentynowicz intuicja mi podpowiada, że w sarkofagu prezydentostwa na Wawelu leży żołnierz radziecki wraz ze szkieletem wiernego konia.

Obrzezany kaktus w kroczu mi wyrośnie jeżeli sprawa się skończy na wykopaniu 96 trupów smoleńskich i wożeniu ich po kraju aby trafiły do właściwego grobu. Każdy będzie teraz podejrzany. Czyż ja jestem pewny, że na Powązkach Wojskowych w Warszawie mój tata dzieli grób z mamą? A może Urban-ojciec leży z obcą kobietą lub mamusia z przybłędą jak to lubili za życia? Przecież rodzona moja matka, wielka dama będąc szkieletem kość w kość jest podobna do najtańszej wywłoki. Tak samo zwątpi w groby bliskich znaczna część narodu polskiego i ekshumacje ogarną masy. Księża, zakłady pogrzebowe, kwiaciarnie zarobią na wykopkach, a też lud się ubawi urządzając ponowne stypy.

Jeżeli rząd nie chce, żeby cała energia społeczna poszła do grobów niech poprosi papieża, żeby zapewnił katolików, że na sądzie ostatecznym Wszechmogący wszystkim żywym i umarłym starannie zbada DNA. I absolutnie nie pomyli świątobliwej Anny Walentynowicz z czerwoną Różą Luksemburg.

Ustrój ślubny

Chrystus, który wisi na krzyżach zawsze ze skwaszoną miną, podobno dostał na krucyfiksie drgawek ze śmiechu, kiedy Kwaśniewski podszedł do ołtarza. Stało się to z okazji ślubu małej Kwaśniewskiej. Dla polskiego ludu najbardziej podniecającego wydarzenia od czasu katastrofy smoleńskiej. Eksprezydentówna niosła bowiem podobno na ciele toaletę wysadzaną kryształami Svarowsky’ego. Wiem, że mają one moc magiczną. Kilka lat temu jadłem kolację z panią Svarowsky i widziałem, że szkiełka z jej sklepów na całym świecie przemieniają się w brylanty na jej osobie.

Złośliwi plotkują, że Leszek Miller zakłada Stowarzyszenie Niezaproszonych na ślub Kwaśniewskiej. Z sondażu telefonicznego, który redakcja „NIE” urządziła wśród wszystkich 11 czytelników mojego tygodnika, wynika, że 87 proc. populacji Polski wolałoby być córką byłego prezydenta niż synem aktualnego premiera. Reprezentuję mniejszość. Gdybym miał 30 lat wolałbym ożenić się z Michałem Tuskiem, który potrafił pokazać ojcu środkowy palec.

Czym się różnią ustroje? W feudalizmie dziedziczyło się tytuł hrabiowski, dobra, czasem dostojeństwa. Na ogół poddaństwo i pańszczyznę. W socjalizmie dziedziczyło się mieszkanie, nazwisko, znajomość w KC i sklepie mięsnym. Teraz w kapitalizmie dziedziczy się majątek, znajomości, profesurę, zawód adwokata, aktora i lekarza, status celebryty i bytność na telewizyjnym ekranie. Co przyjemne nie trzeba czekać, aż zdechną rodzice.