spojrzcietatus

Kurski – albo cenzor albo poseł

Byłem jawnym zwolennikiem cenzury. Ale od tego czasu minęły 23 lata i zdążyłem się od niej odzwyczaić.

Nigdy nie byłem zwolennikiem cenzury we własnej sprawie a taką uruchomił poseł Kurski. Na swoje własne a nie moje nieszczęście. Internet kipi od oburzenia na starania Kurskiego o wielkim zasięgu dla ochrony własnego tyłka. Jeśli zniechęci do siebie wyborców będzie to jego a nie moje dzieło. Życzę mu tej niechęci z całego serca.

Rozłam w PISie

alesiewszystko

Obywatelu chromol to

Obywatele głodni i obywatele syci! Śpijcie spokojnie. Media wszystko dramatyzują i układają wiadomości niczem repertuar teatru dla idiotów. Nowicka wicemarszałkiem czy Grodzka? Istota rzeczy polega na tym, że to kto jest wicemarszałkiem ma znaczenie tylko dla owego wicemarszałka. Wicemarszałek ma odrobinę wpływu na tryb funkcjonowania Sejmu, ale żadnego na rezultat jego prac. Jest dygnitarzem dekoracyjnym, pro forma. Wszyscy jednak politycy i komentatorzy zmówili się, żeby udawać przed publiczką, że funkcja i osoba na niej ma jakieś znaczenie.

jestesmypotegawhomofobii

Profesorska jego mać

Posłance Krystynie Pawłowicz Szymborska nie kojarzy się z wierzbą. Mnie też, ponieważ poetka nie jest drewniana. Owa Pawłowicz została pisówą do bicia, ponieważ obraża ludzi, chociaż jest naukowcem. Czytam, że pracownik naukowy, intelektualista to ktoś, od kogo wymaga się rozumu, układności, kultury. Mówią to i piszą ludzie, którzy chyba nie byli nigdy studentami nie obcowali więc z profesurą.

Za moich czasów na ludnym wykładzie osławiony z powodów naukowych profesor publicznie powiedział do mojego kolegi: „Ty mały chujku”. Kolega wstał, powoli rozpiął guziki rozporka (tak wtedy szyto) i pokazał. Profesor ukłonił się głęboko i rzekł: „A to przepraszam”.

Pamiętny profesor historii powiedział na zajęciach do studentki: „Pani jest głupią krową”. Nazwana tak poleciała na skargę, wołając, że jest w ciąży, przez co się rozumie, iż jest krową świętą, a nie głupią. Wykładowcy kazano przeprosić ją. Oznajmił publicznie: „Przepraszam, że nazwałem panią głupią krową, ale nie wiedziałem, iż jest pani taką głupią krową, że poleci z tym na skargę”.

Dziekan mojego wydziału zerżnął swoją studentkę, która żyła w parze z jego też studentem. Narzeczony dał dziekanowi po mordzie. Uczony, widząc potem tę parę w uściskach, w trakcie przerwy między wykładami osobiście zeskrobywał plamy na podłodzie, żeby dać do analizy, czy to aby nie sperma. Trudno o większych chamów i idiotów niż uczeni polscy, bo Einstein jaki był, taki był, ale przynajmniej grał na skrzypcach.

1% podatku

Urban o Marku Raczkowskim

arozwodkoscielnybedziewas

Związki partnerskie

Reprezentowany przez Gowina w PO Kościół wygrał z Tuskiem głosowanie w sprawie związków partnerskich. Tusk musi teraz pokazać zęby, nie wiadomo jeszcze które.

Kościół kat. krzyczy, że jest prześladowany, gdy chce od państwa czegoś, czego jeszcze nie ma. Od państwa natomiast domaga się też prześladowania ludzi, którzy unikają stosowania się do jakichś kościelnych wskazań. Z tego, że konstytucja deklaruje ochronę małżeństwa kobiety z mężczyzną, wywodzi wniosek, że trzeba ich szykanami zapędzać przed ołtarz.

Trzy razy brałem ślub, oczywiście w PRL. Za każdym razem pod przymusem państwa. Polegał on na tym, że nie mając żony, dostawało się mniejsze mieszkanie. Dawałem wyraz temu, że tylko pod przymusem angażuję urząd stanu cywilnego do prywatnego życia, nie zapraszając na śluby gości, nawet rodziny, i nie urządzając wesel. Władza ludowa działała z innych pobudek niż Gowin. Po prostu zapobiegała deklarowaniu fikcyjnych związków jako pretekstu do nadmetrażu. Dziś wolno np. z małpą mieszkać w pałacu większym niż Wawel. Tylko nie wolno zapytać o jej zdrowie i trzeba napisać testament, żeby po kochanku odziedziczyła banana.

Agencja Towarzyskich Modelek

Polacy do urn

drugizprawejprosze

Urban lubi zioło

Samobójstwo jednego chłopca, które jego matka wiąże m.in. z paleniem trawki wywołało wielką kampanię przeciw marihuanie i Ruchowi Palikota. Ten popiera bowiem niekaralność za zioło.

Samobójstwa alkoholików są bardzo modne. Większość zabójstw dokonywana jest w rodzinie, po alkoholu. Pijani są niebezpieczni na drogach a w mrozy chętnie zamarzają. Tysiące  konają z przepicia. Gwałtów na trzeźwo dokonują tylko maniacy. Więc co? Wprowadzić prohibicję? Zniechęcają do tego amerykańskie filmy o Al Capone i prawdopodobna wściekłość prawie wszystkich wyborców.

Jeśli z powodu jednego samobójcy mamy utrzymać karalność za trawkę to pomyślmy także ile samobójstw dokonuje się używając środków nasennych. Warto też zakazać sprzedaży sznurów, bo jakże one kuszą!