Polityka

tajnyagentproszonydotelefon

Uprzejmie donoszę

Hallo federalny wywiad rosyjski? Mówi wasz ochotniczy przyjaciel Urban z Polski. Czy chcecie mieć pełny album fotografii funkcjonariuszy polskiego wywiadu? Trzeba za łapówki załatwić pracę na jeden miesiąc Rosjanom w około 40 stacjach benzynowych firmy Statoil w Polsce. Chwilowi wasi współpracownicy nie muszą mówić po polsku ani mieć polskich dokumentów. To mogą być zwykli turyści po jednodniowym przeszkoleniu w laniu benzyny. Muszą oni tylko kopiować te paliwowe karty identyfikacyjne, które są osobno numerowane i zabezpieczone jednym numerem PIN. Fotografować też użytkowników kart i ich samochody. Uwaga. Na kartach tych nie ma danych klienta. Cena rozpracowania polskiego wywiadu nie przekroczy 200 tys. zł czyli 2 mln rubli.

spojrzcietatus

Kurski – albo cenzor albo poseł

Byłem jawnym zwolennikiem cenzury. Ale od tego czasu minęły 23 lata i zdążyłem się od niej odzwyczaić.

Nigdy nie byłem zwolennikiem cenzury we własnej sprawie a taką uruchomił poseł Kurski. Na swoje własne a nie moje nieszczęście. Internet kipi od oburzenia na starania Kurskiego o wielkim zasięgu dla ochrony własnego tyłka. Jeśli zniechęci do siebie wyborców będzie to jego a nie moje dzieło. Życzę mu tej niechęci z całego serca.

arozwodkoscielnybedziewas

Związki partnerskie

Reprezentowany przez Gowina w PO Kościół wygrał z Tuskiem głosowanie w sprawie związków partnerskich. Tusk musi teraz pokazać zęby, nie wiadomo jeszcze które.

Kościół kat. krzyczy, że jest prześladowany, gdy chce od państwa czegoś, czego jeszcze nie ma. Od państwa natomiast domaga się też prześladowania ludzi, którzy unikają stosowania się do jakichś kościelnych wskazań. Z tego, że konstytucja deklaruje ochronę małżeństwa kobiety z mężczyzną, wywodzi wniosek, że trzeba ich szykanami zapędzać przed ołtarz.

Trzy razy brałem ślub, oczywiście w PRL. Za każdym razem pod przymusem państwa. Polegał on na tym, że nie mając żony, dostawało się mniejsze mieszkanie. Dawałem wyraz temu, że tylko pod przymusem angażuję urząd stanu cywilnego do prywatnego życia, nie zapraszając na śluby gości, nawet rodziny, i nie urządzając wesel. Władza ludowa działała z innych pobudek niż Gowin. Po prostu zapobiegała deklarowaniu fikcyjnych związków jako pretekstu do nadmetrażu. Dziś wolno np. z małpą mieszkać w pałacu większym niż Wawel. Tylko nie wolno zapytać o jej zdrowie i trzeba napisać testament, żeby po kochanku odziedziczyła banana.