Bez kategorii

spadekklikniec

4 miliony widzów Urbana

Liczba widzów moich filmowych komentarzy na YouTubie przekroczyła 4 000 000 (cztery miliony). Jest to wspaniałe osiągnięcie ekipy, ale i mój sukces aktorski przy tak późnym debiucie. 73 lata temu zostałem wyrzucony z radzieckiego przedszkola za robienie małpich min. Każdy sposób wyróżnienia siebie, także poprzez występek, dobrze służy w późniejszym życiu. Stolec również miałem dziś dobry.

nogirozkladaja

Seks na koszt państwa

Miałem w życiu wiele kochanek i zdradzałem kilka żon lecz nigdy nie głosiłem świętości małżeństwa i rodziny jak to czynią chórem i pojedynczo prawicowi politycy. Ale to jest tylko obłuda.

Pewien znany polityk z prawicowego zoo ma kochankę. W moim rozumieniu jego świętym prawem jest romansować z kim chce: kobietą, mężczyzną, kozą, siostrą, kaczką.

Czy jednak jest w porządku jeśli latami utrzymankę opłaca wpierw polskie państwo a potem organizacja międzynarodowa, na którą łoży m.in. Polska?

Jako podatnik nie chcę utrzymywać cudzych kochanek. A wy?

hejhej

Bezprawne pogróżki Kurskiego

Kurski sądownie zablokował artykuł w „NIE” o sobie i próbował zastraszyć wszystkie media a nawet drukarnię i kolporterów czego zakazuje art. 3 ustawy Prawo Prasowe. Stosował pogróżki bezprawne zagrożone karą do 3 lat więzienia.

15 lat temu sąd, tak jak teraz, wydał redakcji „NIE” zakaz drukowania czegokolwiek o hotelu „Bristol” w Warszawie. Nie istniał ani taki artykuł ani taki zamiar. Okazało się, że pewien kelner zagroził szefowi, że pójdzie do „NIE” i opowie o stosunkach wśród personelu. Dyrekcja wniosła więc do sądu o zakaz.

Zemściłem się. Fałszywy rabin z Ameryki zaproponował „Bristolowi”, że go ukoszerni i aktorka z brodą chodziła po hotelu odprawiając jakieś sztuczki.

Dyrekcja była zachwycona do chwili, kiedy rzekomy rabin usiadł w hallu, z auta przyniesiono mu niemowlę a on wyjął pierś i zaczął nią karmić. Może Kurskiego obrzezam bez znieczulenia.

Od 15 lat sądowa cenzura jest piętnowana i wyszydzana, ale w niczym to jej nie szkodzi.

alesiewszystko

Obywatelu chromol to

Obywatele głodni i obywatele syci! Śpijcie spokojnie. Media wszystko dramatyzują i układają wiadomości niczem repertuar teatru dla idiotów. Nowicka wicemarszałkiem czy Grodzka? Istota rzeczy polega na tym, że to kto jest wicemarszałkiem ma znaczenie tylko dla owego wicemarszałka. Wicemarszałek ma odrobinę wpływu na tryb funkcjonowania Sejmu, ale żadnego na rezultat jego prac. Jest dygnitarzem dekoracyjnym, pro forma. Wszyscy jednak politycy i komentatorzy zmówili się, żeby udawać przed publiczką, że funkcja i osoba na niej ma jakieś znaczenie.

jestesmypotegawhomofobii

Profesorska jego mać

Posłance Krystynie Pawłowicz Szymborska nie kojarzy się z wierzbą. Mnie też, ponieważ poetka nie jest drewniana. Owa Pawłowicz została pisówą do bicia, ponieważ obraża ludzi, chociaż jest naukowcem. Czytam, że pracownik naukowy, intelektualista to ktoś, od kogo wymaga się rozumu, układności, kultury. Mówią to i piszą ludzie, którzy chyba nie byli nigdy studentami nie obcowali więc z profesurą.

Za moich czasów na ludnym wykładzie osławiony z powodów naukowych profesor publicznie powiedział do mojego kolegi: „Ty mały chujku”. Kolega wstał, powoli rozpiął guziki rozporka (tak wtedy szyto) i pokazał. Profesor ukłonił się głęboko i rzekł: „A to przepraszam”.

Pamiętny profesor historii powiedział na zajęciach do studentki: „Pani jest głupią krową”. Nazwana tak poleciała na skargę, wołając, że jest w ciąży, przez co się rozumie, iż jest krową świętą, a nie głupią. Wykładowcy kazano przeprosić ją. Oznajmił publicznie: „Przepraszam, że nazwałem panią głupią krową, ale nie wiedziałem, iż jest pani taką głupią krową, że poleci z tym na skargę”.

Dziekan mojego wydziału zerżnął swoją studentkę, która żyła w parze z jego też studentem. Narzeczony dał dziekanowi po mordzie. Uczony, widząc potem tę parę w uściskach, w trakcie przerwy między wykładami osobiście zeskrobywał plamy na podłodzie, żeby dać do analizy, czy to aby nie sperma. Trudno o większych chamów i idiotów niż uczeni polscy, bo Einstein jaki był, taki był, ale przynajmniej grał na skrzypcach.

drugizprawejprosze

Urban lubi zioło

Samobójstwo jednego chłopca, które jego matka wiąże m.in. z paleniem trawki wywołało wielką kampanię przeciw marihuanie i Ruchowi Palikota. Ten popiera bowiem niekaralność za zioło.

Samobójstwa alkoholików są bardzo modne. Większość zabójstw dokonywana jest w rodzinie, po alkoholu. Pijani są niebezpieczni na drogach a w mrozy chętnie zamarzają. Tysiące  konają z przepicia. Gwałtów na trzeźwo dokonują tylko maniacy. Więc co? Wprowadzić prohibicję? Zniechęcają do tego amerykańskie filmy o Al Capone i prawdopodobna wściekłość prawie wszystkich wyborców.

Jeśli z powodu jednego samobójcy mamy utrzymać karalność za trawkę to pomyślmy także ile samobójstw dokonuje się używając środków nasennych. Warto też zakazać sprzedaży sznurów, bo jakże one kuszą!

wolisztvnczypolsat

Upiorne kamery

Telewizje zawsze pokazywały smętnie rozbite samochody i odprasowanych policjantów mówiących banały, że trzeba uważać, dostosowywać, przestrzegać. Nagle ta policyjna telewizja zaczęła wyrażać interesy piratów drogowych. Atakuje w sposób zmasowany kamery od mierzenia szybkości i dawania mandatów. Przecież kiedy ktoś przestrzega przepisów to mu dynda czy są kamery i gdzie. Teoretycznie tacy istnieją.

Okazało się, że dla publiczności owe kamery to najbardziej pasjonujący temat. Wniosek: zdjąć wszystkie kamery, bo lepiej zabijać ludzi niż poziom publicznej debaty.

sypialniaprezydencka

O pałac w puszce

Udział w orkiestrze Owsiaka wielu dzieciom i ludziom poprawia samopoczucie. Politykom nawet nadmiernie. Np. Czarzasty z SLD oddał na licytację znoszony sweter ale przynajmniej własny. Natomiast prezydent Polski kazał zlicytować pobyt w państwowym pałacu w Wiśle. Czyli uprawia dobroczynność na koszt państwa i bez żadnej swojej niewygody. Komorowski ma bowiem 3 razy więcej pałaców i innych rezydencji niż prezydent USA. Komorowski obiecywał zrezygnować z mało używanego pałacu w Wiśle. Gdyby teraz oddał Orkiestrze do zlicytowania cały pałac, a nie tylko pobyt w nim Owsiak zebrałby od razu dwa lub trzy razy więcej niż dostał od kwestorów w całym kraju

nieuwiera

Humanitarne przesłuchania

Pisowski szef CBA Kamiński oznajmił w telewizji , że nocne przesłuchania świadków w sprawie doktora G. miały na celu wygodę przesłuchiwanych, zmniejszenie ich fatygi. Dlatego nietrafne jest ich porównywanie ze stalinowskim konwejerem.

Za stalinizmu poza długimi nocnymi przesłuchaniami stosowaliśmy m.in. bicie kablem w tyłek i pięty, skakanie żabką, siedzenie na odwróconym stołku by jego noga właziła w odbyt (z lubością opisywane przez Sienkiewicza wbijanie na pal) stanie nago mrozie, biegi po schodach, kładzenie w gównie itp. . Wszystko to czyniliśmy, nie z sadyzmu, ale właśnie dla wygody przesłuchiwanych. Czym szybciej domyślił się trafnie co powinien zeznać i uczynił to, tym krócej doznawał przykrości i potem siedział sobie przez nikogo nie niepokojony .

Metody złagodzono ale humanitarne intencje nacisków pozostały takie same.

eden

Tęsknota do łapówki

Zazdroszczę skazanemu w procesie przeciw Ziobrze doktorowi G. Począwszy od pierwszej pracy w r.51 po dzień dzisiejszy nigdy nikomu i w żadnej sprawie nie mogłem dać łapówki. Zawsze biorący bali się mnie. Z różnych powodów nie wzbudzałem zaufania. Niestety, także nikt łapówki mi nie dawał. Może ze strachu, a może nie było powodu.