Bez kategorii

Polonia Restituta

umarlesjakmalamadzia

Świętej Klotyldy

W ogrodzie otaczającym mój dom wypadło z gniazda dziecko gawronów. Nasze koty miały na nie smak, ale rodzice gawroniątka, pikując na koty, obroniły swojego bachora. Wtedy moja ochrona postanowiła usunąć ptasie dziecko poza zasięg kotów. Ochroniarze uzbroili się w kije. Stare 2 gawrony zaatakowały ich tak zaciekle, że ludzie mający stawiać czoło bandytom czy faszystom rozpierzchli się, pouciekali przed dwoma ptakami. Pisklę w końcu zeżarł nasz kot Zenek, a rodzice – gawrony – jeszcze długo latały i darły mordy. Jakże ja nienawidzę przyrody.