ludzkiepany_wiaterJakby nie było większych zmartwień, długo i zawzięcie krytykowano karawany ochrony wożące dygnitarzy PiS oraz loty Szydło desantującej się we własnym łóżku. W rezultacie premierzyca, jadąc do prokuratury, miała już na ogonie o jedno auto BOR więcej niż dotychczas. A przecież naród kocha Dudę, Szydło, Macierewicza, co prawda mniej, ale dostatecznie. Natomiast naród, jak teraz słyszymy, nienawidził sprawców stanu wojennego, w szczególności generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka. Za Jaruzelskim jeździł jeden samochód ochrony i nie używał dyskoteki. Czesław Kiszczak po stanie wojennym jeździł bez żadnej ochrony, francuskim czyli marnym autkiem, które sam prowadził. Często widać było przez szyby dystynkcje generała broni. I nigdy nic się nie stało.