ostatnia_wiater_urbanPrezydent Duda w sezonie narciarskim pochopnie fatygował się na pogrzeb zastrzelonego kierowcy tira nazwiskiem Urban. Okazało się, że nie był on bohaterskim obrońcą ludzi taranowanych w Niemczech na jarmarku, lecz tylko ofiarą terrorysty zastrzelonego we Włoszech. Po śmierci Urbana kilka osób skierowało do mnie warunkowe kondolencje, pytając, czy to krewny. Nie jestem spokrewniony z żadnym Urbanem w Polsce i na świecie, w tym z węgierskim Orbánem. Noszę bowiem fałszywe nazwisko.