urban_wiater_pileckiPilecki był podwójnym samobójcą. Za hitlerowskiej okupacji zrzucił się z Londynu do Generalnego Gubernatorstwa podobno po to, żeby wcisnąć się jako więzień do obozu w Oświęcimiu, uciec stamtąd i dać na Zachód relację jak tam się żyje za drutami. Po wojnie znów nielegalnie przybył do Polski jako szpieg. Wedle ówczesnego procesu który mu wytoczyliśmy gromadził także broń do walki zbrojnej. Był świadom, że obowiązujące w PRL prawo naraża go na karę śmierci co i nastąpiło. Jego wybór. Jarosław Kaczyński publicznie ogłosił, że kiedy dojdzie do władzy przeznaczy największe choćby pieniądze, oczywiście nie swoje, żeby Hollywood wynajęło najlepszych twórców i zrobiło film o Pileckim, który jako hit rozsławi na świecie politykę historyczną PiS. Red. Daniel Passent napisał wtedy w „Polityce”, że Żydkowie trzęsący kalifornijską produkcją filmową nie dadzą się przekupić. Nie jestem pewien czy oni upoważnili Passenta do tego, bo pieniądz jest pieniądz. Na pewno znajdą się amerykańscy filmowcy: producenci, reżyser, aktorzy, którzy dadzą się kupić. Np. Woody Allen bierze forsę od miast za lokowanie w nich akcji swoich filmów i moim zdaniem w roli polskiego rotmistrza kawalerii Pileckiego byłby jak znalazł. Ja dostrzegam inną niż szanowny red. Passent trudność stojącą przed Kaczyńskim, który chce Pileckim podbić wszystkie ekrany. Czy starczy zasobów pieniężnych państwa polskiego, żeby przekupić widzów na całym świecie, aby zechcieli obejrzeć historię Pileckiego?