bylammocno_urban_wiaterPrezes Instytutu Pamięci Narodowej Jego Amnezja dr Łukasz Kamiński wydał oświadczenie przeciw grzebaniu na wojskowych Powązkach w Warszawie komunistycznych dygnitarzy. Miało to związek z pogrzebem Stanisława Kociołka z Biura Politycznego KC Gomułki, obwinianego o strzelanie do stoczniowców w Gdyni w 1970 r. Pogrzebowi towarzyszyła kocia muzyka patriotów.

Kociołka nie znałem, swołocz faszystowską widuję na pogrzebach, a na swój serdecznie ją zapraszam, bo lubię wesołość. W PRL było dwoje Powązek. Na tzw. starych grzebano po kościelnemu prawicę. Na „komunalnym d. wojskowym” lewicę. Potem martwa komuna z dobroci serca przygarnęła AK-owców. Nastąpiło pojednanie trupów, Okrągły Stół poprzedziła Okrągła Mogiła. Teraz Jego Amnezja rada by ukraść cudzy cmentarz. Wykopać Świerczewskiego, Bieruta, Tuwima, moją matkę, ojca, Mietka Rakowskiego i generała Jaruzelskiego, poukładać także tam swojskich politycznie śmierdzieli. Groby to nie mieszkania. Niech IPN urządza jakie chce eksmisje i zsypie PRL-owskie kości na jakieś nowej łączce, wzorem dołów, w jakich sobie leżały kościotrupy członków powojennego podziemia zbrojnego. Za 50 lat przy dźwiękach Międzynarodówki ekshumować się będzie Kociołka i starą Urbanową z mężem. Polskie dzieci lubią grzebać w piasku, a jak dorosną, to zastępują piaskownicę cmentarną ziemią. Dr. Kamińskiego testamentarnie upoważniam do wypróżniania się na mój grób.